niedziela, 15 września 2013

Zakupy, zakupy



Ja chyba zbankrutuję przez tego bloga !
Ale jak można było oprzeć się TAKIM produktom w TAKICH cenach ? No, nie można było ;) 


Mój nr 1 i największa nadzieja : Bio Oil - 27.99

Na moje rozstępy próbowałam już wszystkiego, włącznie z kremem za prawie 300 zł. Producent obiecywał gruszki na wierzbie, a jak zwykle nic z tego nie wyszło, oprócz tego, ze jako skąpiec z natury, miałam poważnej wagi wyrzuty sumienia. Może Bio oil pomoże? No cóż, nadzieja umiera ostatnia :) Jeśli nie, to trudno, zaszkodzić nie powinien ;) I na pewno się nie zmarnuje !

Receptura Bio-Oil to połączenie ekstraktów roślinnych i witamin zawieszonych w bazie olejku. Bio-Oil zawiera także przełomowy składnik PurCellin Oil™, który pozwala ekstraktom roślinnym i witaminom zachować swoje właściwości. Zmienia on również konsystencję produktu, dzięki czemu olejek jest lekki i nietłusty, a jednocześnie zapewnia łatwiejszą absorpcję składników aktywnych.



Badania pokazują, że u 92% osób po 8 tygodniach stosowania Bio-Oil nastąpiła poprawa wyglądu blizn (proDERM, 2010). W takim samym czasie u 100% badanych stwierdzono poprawę wyglądu rozstępów(proDERM, 2010), natomiast w przypadku nierównomiernego kolorytu skóry już po 6 tygodniach zaobserwowano poprawę wyglądu skóry u 93% badanych (MEDUNSA, 2005).

Po wczorajszym i dzisiejszym użyciu stwierdzam, ze go lubię, ale co będzie dalej... zobaczymy, odezwę się za miesiąc  ;)




Wychwalany przez wszystkich słynny jedwab Chi. 
W przeciwieństwie do kolegi z Biosilka nie zawiera alkoholu, wiec nie wysusza włosów ;) Możemy spokojnie wcierać w końcówki ;)

CHI Silk Infusion to regenerująca odżywka bez spłukiwania. Bogata w ceramidy, jedwab, witaminy, zioła i wyciągi roślin, działa odżywczo na włosy, jest wzbogacona o proteiny sojowe i pszenicy. Nadaje włosom wspaniały blask i niewiarygodną miękkość, nie obciąża, ułatwia układanie. Chroni włosy przed utratą wilgoci, wysoką temperaturą, skutkami chemii fryzjerskiej i zanieczyszczeniami środowiska, odżywia włosy i nadaje zdrowy wygląd.

Skład dla ciekawskich : 
Cyclomethicone, Dimethicone, C-1215 Alkyl Benzoate, Panthenol, Ethyl Ester of Hydrolyzed Silk, Phenoxyethanol, Parfum, D&C Yellow 11, D&C Red 17, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Mica, Boron Nitride Powder


Niewątpliwym jego minusem jest dostępność - zeszłam cały Kołobrzeg i nie było go w żadnej drogerii, trzeba było specjalnie wybrać się do sklepu fryzjerskiego. Cena - 5 zł za malutka buteleczkę. 

Używałam go już parę razy i jestem zadowolona, zobaczymy, jak dalej będzie wyglądała nasza współpraca :)



I numero tres - czyli moje oczko w głowie - mój pierwszy własny olejek arganowy ;)
Zakochałam się  w nim od pierwszego pryśnięcia ;) Przede wszystkim uderzył mnie jego zapach. Ostatnio na jednym z blogów czytałam, ze olejek arganowy strasznie śmierdzi, a ja juz nosem wyobraźni czułam jego boski egzotyczny zapach. No bo jak Złoto Maroka może śmierdzieć? Nie ma mowy. Może to nie jest czysty olejek arganowy, ale jestem z niego tak zadowolona, ze nic tego nie zmieni. A tak zupełnie btw. ma bardzo wygodny aplikator ;)
No i kosztuje 14.99 ;) 

Dla ciekawskich :

8 komentarzy:

  1. bardzo ciekawa jestem tego Bio-oil Czekam na jego recenzje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Konkretne zakupy;) Daj znac jak sobie poradził z rozstępami, też mam kilka i chętnie je pożegnam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek Bielendy też mnie kusi :) Zobaczymy jak się będzie sprawdzał po dłuższym stosowaniu :) Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe zakupy ;) Jeszcze żadnego z tych produktów nie miałam i czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Poluję na ten olejek z Bielendy :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Byłam na zakupach i Bio - Oil także jest w moich rękach :-) Zobaczymy jakie będą efekty.

    OdpowiedzUsuń
  7. a podzielę się swoimi nabytkami obserwuje mojego bloga już niedługo niespodzianka

    OdpowiedzUsuń