Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierciadełko - powiedz przecie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zwierciadełko - powiedz przecie. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 maja 2020

Moje największe odkrycie kwarantanny - joga


Jest wiele możliwości podziału ludzi - na skowronki i nocnych marków, pesymistów i optymistów, kawoszy i herbaciarzy, łasuchów i fanów słonych przekąsek, na sportowców i kanapowców unikających jak ognia aktywności fizycznej. Ja sama potrafię i wstawać wcześnie, i kłaść się spać późno, czasem myślę pozytywnie, a czasami jestem do czegoś nastawiona od początku tak negatywnie, że nic nie jest w stanie tego zmienić, lubię kawę i herbatę, a najtrwalszy nawyk to coś słodkiego po wytrawnym obiedzie. Za to jedna rzecz zawsze wydawała mi się niezmienna - awersja do sportu wszelkiej maści. Już od podstawówki moim najbardziej znienawidzonym przedmiotem był właśnie WF. Odwołanie lekcji przez nauczyciela albo zwolnienie od mamy było jednym z moich największych marzeń. Później zaczęłam wyciągać zwolnienia od lekarza rodzinnego, byleby tylko nie musieć ćwiczyć. 




sobota, 8 marca 2014

Isana vs Isana Med (krem do rąk)








Mojego ulubieńca z Niemiec zostawiłam mamie i sama zostałam z niczym ;)
A że w Rossmannie była akurat promocja na krem do rąk z mocznikiem, postanowiłam się spróbować tej nowości. 

Isana Urea Med 

Cena: 4,99 (promocja)

Skład Aqua, Urea, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Ether,Butyrospermum Parkii Butter, Pentaerythrityl Distearate, Phenoxyethanol, Dimethicone, Panthenol, Sodium Lactate, Tocopheryl Acetate, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Methylisothiazolinone, Lactic Acid, Sodium Hydroxide

poniedziałek, 17 lutego 2014

Woda z cytryną




Uwielbiam co jakiś czas zmieniać swoje przyzwyczajenia i stosować różne sprzyjające zdrowiu kuracje. Kluczem do wszystkiego jest oczywiście umiar - i mówi to osoba, która po wakacjach i codziennym piciu siemienia lnianego nie może już na nie patrzeć ;)
Mam nadzieję, że z cytryną tak nie będzie, chociaż muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że polubię ją aż tak bardzo - ja, wielki kawosz, zamiast aromatycznej latte z samego rana pić będę wodę z cytryną. No cóż...

środa, 12 lutego 2014

BingoSpa


Dom. Sesja zdana. Trzeba się wyremontować po miesiącu niespania i żywienia się śmieciami ;)

Po raz pierwszy trafiły w moje ręce produkty BingoSpa. Niestety jest ich za mało ilościowo, żeby obiektywnie ocenić, jak działają. Póki co wypróbowałam koncentratu cynamonowego - przyjemna sprawa.

Miałyście styczność z kosmetykami tej firmy? Co polecacie, a co odradzacie?

sobota, 25 stycznia 2014

Balea - krem do ciała (shea)





Cena: niecałe 2 euro (DM, Niemcy)

Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylhexyl Stearate, Cocos Nuciferaoil, Cetyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Butylene Glycol, Argania Spinosa Kernel Oil, Phenoxethanol, Dimethicone, Sodium Cetearyl Sulfate, Carbomer, Methylparaben, Tocopheryl Acetate, Parfum, Ethylparaben, Sodium Hydroxide, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Mica, Titanium Dioxide, Iron Oxide, Linalool, Coumarin, Citronellol, Buthylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene. 

Aqua - woda
Glycerin - gliceryna
Glyceryl Stearate SE - emulgator stosowany w naturalnych kosmetykach
Ethylhexyl Stearate - emolient tłusty
Cocos Nuciferaoil - emolient tłusty pochodzenia roślinnego
Cetyl Alcohol - emolient tłusty
Butyrospermum Parkii ButterNaturalny tłuszcz o barwie żółtej lub w kolorze kości słoniowej, otrzymywany z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewa Vitellaria paradoxa
Butylene Glycol - humekant - dba o prawidłowe nawilżenie
Argania Spinosa Kernel Oil - olejek arganowy
Phenoxethanol - konserwant
Dimethicone - emolient suchy
Sodium Cetearyl Sulfate - surfaktant
Carbomer - stabilizator
Methylparaben - konserwant
Tocopheryl Acetate - witamina E
Parfum - substancja zapachowa
Ethylparaben - konserwant
Sodium Hydroxide - regulator pH
Tetrasodium Glutamate Diacetate - s. czynna
Mica - wypełniacz
Titanium Dioxide - filtr
Iron Oxide - pigment
Linalool - s. zapachowa
Coumarin - s. zapachowa
Citronellol - s. zapachowa
Buthylphenyl Methylpropional - s. zapachowa
Alpha-Isomethyl Ionone - s. zapachowa
Limonene - s. zapachowa


I oto kolejne tanie odkrycie (co prawda zza Odry, ale i tak tanie:)). Pisałam już o podobnym kremie z Isany (klik), ten jednak wydaje się lepszy - i wcale nie dla tego, że niemiecki :) Swoją drogą, też łapiecie się na przekonaniu, że wszystko co niemieckie musi być lepsze? Skład i cena są bardzo podobne i jak na te kilka złotych  naprawdę przyjemne ;) Zdecydowana różnica jest w zapachu - ten wydaje się bardziej intensywny - taki typowo perfumowany. Konsystencja? Ta Balei przypomina mi...Monte! Na 100 % ;) Nawet kolor jest ten sam, ale raczej nie ośmieliłabym się posmakować ;) Krem wchłania się naprawdę ekspresowo (lepiej niż Isana), przyjemnie nawilża skórę i sprawia, że staje się naprawdę mięciutka i gładka. Po posmarowaniu się nim wieczorem - efekt nawilżenia wraz z zapachem utrzymują się spokojnie do rana ;) Jakieś minusy? Dlaczego DM' u  nie ma w Polsce?!?!


Nieobecność sponsorowana chorobą i ogromem zaliczeń (jeszcze 5)...

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Emolienty

Zauważyłam, że w większości analizowanych przeze mnie składów kosmetyków pojawiają się tajemnicze emolienty. Moja babska ciekawość nie dała mi spokoju i musiałam od razu sprawdzić, cóż to takiego...

Emolienty, poprzez odtworzenie płaszcza lipidowego na powierzchni naskórka pomagają zatrzymać naturalną wodę we wnętrzu skóry, chronią naskórek przed wnikaniem niepożądanych substancji z zewnątrz, oraz poprawiają funkcjonowanie naskórka i umożliwiają jego regenerację dzięki czemu zaczyna on z powrotem prawidłowo produkować substancje tworzące naturalny płaszcz lipidowy.Ponadto łagodzą podrażnienia oraz zmniejszają działanie alergenów środowiskowych.

Emolienty w kosmetyce uznawane są za preparaty trwale nawilżające skórę. Nazwa "emolienty" pochodzi od łacińskiego słowa "zmiękczanie". Preparaty te są uważane za podstawę prawidłowej pielęgnacji i leczenia w różnych chorobach skóry, przebiegających z dużym wysuszeniem. 
Emolienty działają na skórę na cztery sposoby:
  • natłuszczają ją, tzn. tworzą na jej powierzchni warstwę oleju, która blokuje parowanie z jej powierzchni
  • działają jak smary, dzięki czemu skóra wydaje się gładka i śliska
  • po wchłonięciu do głębi skóry zatrzymują wodę poprzez blokowanie kanałów, którymi jest ona normalnie wydzielana na zewnątrz
  • wchłaniają wilgoć z otoczenia, dzięki czemu powierzchnia skóry jest stale wilgotna.

Nie taki diabeł straszny, jak go malują, a emolienty to naprawdę ważne i przydatne substancje, których w żadnym wypadku nie należy się bać. 

Przykłady kosmetyków z emolientami: 







Myślę, że świadomość tego, co nakładamy na nasze ciało, ma naprawdę duże znaczenie ;)

sobota, 18 stycznia 2014

Lirene, krem intensywnie nawilżający Aqua Crystal




Kolejna rzecz z serii "Tanie i dobre". Ostatnio uświadomiłam sobie, że właściwie mam chyba tylko takie rzeczy :) Ale tak to jest jak ma się gdzieś głęboko zakorzeniony gen oszczędzania ;)

Skład: Aqua, Isononyl Isononanoate, Glycerin, Polyglyceryl-3 Methylglucose Disterate, Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Glyceryl Stearate, Ceytl Alcohol, Cyclohexasiloxane, Metyhyl Gluceth-20, Glyceryl Polyacrylamide, Imperata Cylindrica Root Extract, Allantoin, Disodium EDTA, Polycarylamide, Ethylexlglycerin, C13-14 Isoparaffin, PEG-8, Laureth-7, Carbomer, Sorbitiol, Algae Extract, Phenoxyethanol, Diazolidinyl Urea, Potassium Sorbate, Parfum, Linalool, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Benzyl Salicylate, CI 42090.

Aqua - woda
Isononyl Isononanoate - lekki syntetyczny emolient
Glycerin - gliceryna
Polyglyceryl-3 Methylglucose Disterate - emolient, surfaktant i emulgator, aprobowany do stosowania w kosmetykach naturalnych
Cyclopentasiloxane - emolient
Dimethicone - emolient suchy
Glyceryl Stearate - emolient tłusty
Ceytl Alcohol - emolient tłusty
Cyclohexasiloxane - silikon lotny
Metyhyl Gluceth-20 - emulgator, czynnik wiążący wodę
Imperata Cylindrica Root Extract - trawa azjatycka o działaniu nawilżającym
Allantoin - działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia, wspomaga prcesy regeneracji i odbudowy naskórka, stymuluje proces gojenia się ran, działa silnie nawilżająco
Disodium EDTA - konserwant
Polycarylamide - konserwant
Ethylexlglycerin - konserwant pochodzenia naturalnego
C13-14 Isoparaffin - rzadki lipid, pochodny ropy naftowej
Laureth-7 - substancja zwilżająca, emulgator
Carbomer - zagęstnik
Sorbitiol - substancja hydrofilowa, nawilżająca
Algae Extract - ekstrakt z alg
Phenoxyethanol - konserwant
Diazolidinyl Urea - konserwant
Potassium Sorbate - konserwant
Parfum - substancja zapachowa
Linalool - substancja zapachowa
Butylphenyl Methylpropional - s. zapachowa (alergen)
Limonene - s. zapachowa
Benzyl Salicylate - konserwant
CI 42090 - barwnik

Kosmetyk po prostu przyjemny. Od pierwszego użycia ;) Jest tani, szybko się wchłania, pozostawia uczucie nawilżenia, nie zapycha porów, takie miało być w końcu jego działanie? 
Ma lekką konsystencję, nie pozostawia żadnych plam, łatwo się rozsmarowuje. Skóra po jego użyciu jest naprawdę gładka i przyjemna w dotyku. Idealny krem pod makijaż :) Szkoda tylko, że ma w składzie tyle konserwantów...

Cena: wg internetów to jakieś 17 zł
Dostępność: podejrzewam, że w każdej drogerii
Konsystencja: typowo budyniowa, lekka, niebieska

Fajnie jest wiedzieć, że wreszcie nie muszę wstać o 5, fajnie jest wreszcie móc polenić się wieczorem i odpocząć od wszystkiego. Fajnie też jest też skrobnąć coś na blogu :)

poniedziałek, 13 stycznia 2014

Jak działa suchy szampon?



Kiedy parę lat temu dowiedziałam się o istnieniu suchego szamponu, uznałam to za pewien przełom. Oczywiście od razu zaopatrzyłam się w pierwszy lepszy i doszłam do wniosku, że mam do czynienia z jakąś magią (powtarzam, to było parę ładnych lat temu ;)). Po zużyciu pierwszego opakowania emocje opadły i nie wracałam do tego produktu przez lata. Teraz jednak postanowiłam znów go wypróbować i dowiedzieć się wreszcie, na czym polega ta jego "magia"...
A jak powszechnie wiadomo, magia każdego produktu skrywa się pod pięknymi łacińskimi wyrazami w składzie...czyli tym, co lubię najbardziej ;)

Skład: Butane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alcohol denat., Parfum, Hexyl Cinnamal, Aqua, Distearyldimonium Chloride, Isopropyl Alcohol.

Butane - gaz napędowy
Aluminum Starch Octenylsuccinatesubst. czynna, matuje, poprawia własności sensoryczne, daje uczucie gładkości.
Alcohol denat. - alkohol denaturowany
Parfum - substancja zapachowa
Hexyl Cinnamal - substancja zapachowa
Aqua - woda
Distearyldimonium Chloride - substancja antystatyczna
Isopropyl Alcohol - rozpuszczalnik, konserwant


I co my tu mamy? Alkohol, zapachy, pochłaniacz wilgoci, konserwant...To na tym miała polegać ta "magia"? 
Suchy szampon to ciekawy kosmetyk (nie ośmielę się powiedzieć, że dobry), to coś przydatnego w sytuacjach ekstremalnych - kiedy jesteśmy pozbawieni wody, w górach, na wycieczkach, wyjazdach itp., ale absolutnie nie ma on żadnych właściwości pielęgnacyjnych, więc nie stosujmy go zbyt często! Tak, co drugi dzień to wciąż zbyt często! Nie usprawiedliwiajmy tak naszego lenistwa ;)

niedziela, 12 stycznia 2014

Wishlist

Uwielbiam oglądać blogerskie ''wishlisty'' - zawsze wtedy zastanawiam się, co porwałabym do swojej własnej...
Gdyby zebrać tu wszystkie rzeczy, o których marzę, czy choćby tylko te materialne, które zwyczajne chciałabym mieć, podejrzewam, że nie pomieściłyby tego nawet żadne internety. 
Dlatego muszę skupić się tylko na tych związanych z blogową tematyką ;)


1. Własna toaletka - koniecznie w starym stylu 



2. Masło do ciała - The Body Shop


2. Tusz do rzęs Lancome


4. Chanel Chance




5. Bioderma - płyn micelarny 


6. Clinique - podkład

7. Lakiery Essie

8. Słynny Tangle Teezer

9. Szminka MAC (niech no tylko zdejmę aparat!)


10. Kosmetyki Pat & Rub


Znacie? Lubicie? Macie?

sobota, 11 stycznia 2014

Biovax - dwufazowa odżywka bez spłukiwania (naturalne oleje)


W samo sobotnie południe (zamiast zakuwać do fonetyki i fonologii) przychodzę do was z kolejnym dobrym i tanim produktem (to się nazywa poświęcenie dla dobra ludzkości). 

Zawsze żyłam w przekonaniu, że Biovax to naprawdę porządna firma i używałam ich odżywek naprawdę bardzo często (pozdrawiam niedouczoną panią fryzjerkę z Poznania, która twierdzi, że odżywki Biovax nadają się wyłącznie dla osób po chemioterapii). Oczywiście zdarzyło mi się parę razy ''przejechać'' na ich produktach, ale ogólnie mam do nich zaufanie i dlatego zamiast kupowania odżywek do spłukiwania czy masek, postanowiłam zainwestować w coś zdecydowanie ''szybszego'' - czyli odżywkę w sprayu.

Według producenta: Nowa odżywka Biovax NutriQuick to unikalna synergia dwóch kluczowych dla kondycji włosów działań: Odżywiania i Pielęgnacji zamkniętych w dwufazowej formule. Wnikliwa analiza budowy i fizjologii włosów pozwoliła opracować Piramidę NutriQuick - Zrównoważoną Dietę Włosa, zawierającą kompleksowy zestaw Witamin, Minerałów, Lipidów, Białek i Cukrów w Fazie Odżywiania w celu zachowania ich dobrej kondycji. 
Naturalne oleje: Arganowy, Makadamia i Kokosowy dostarczają włosom cennych kwasów tłuszczowych, pełniących ważną rolę w utrzymaniu ich elastyczności i blasku. Zmniejszają porowatość włókien, dzięki czemu stają się one lśniące, wygładzone i odporne na szkodliwe czynniki zewnętrzne. Zawarte w Fazie Pielęgnacji pozwolą w pełni wydobyć piękno, powab i zmysłowość Twoich włosów. 

Cena: ok. 15zł (SuperPharm)

Skład: Aqua, Cyclopentssiloxane, Glycerin, Betaine, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Cocos Nucifera Oil, Royal Jelly Collagen, Lactic Acid, Polyquaterinum- 16, Parfum, Phenyl Trimethicone, Cetyl PEG/PPG- 10/1 Dimethicone, Cetrimonium Chloride, Tetrasodium EDTA, Methylisothiszolinone, Sodium Sulfate, Sodium Chloride, Sodium Hydroxide, Hexyl Salicylate, Citronellol, C.I. 15985.

Aqua - woda
Cyclopentssiloxane - silikon lotny, emolient
Glycerin - gliceryna
Betaine - pochodna glicyny, nadaje miękkość
Argania Spinosa Kernel Oil - olejek arganowy
Macadamia Integrifolia Seed Oil - olej Makadamia
Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy
Royal Jelly Collagen - kolagen
Lactic Acid - kwas mlekowy
Polyquaterinum- 16 - antystatyczny silikon
Parfum - s. zapachowa
Phenyl Trimethicone - silikon
Cetyl PEG/PPG- 10/1 Dimethicone - emulgator
Cetrimonium Chloride - zmiękczacz
Tetrasodium EDTA - zwiększa trwałość kosmetyku
Methylisothiszolinone - substancja konswerwująca
Sodium Chloride - sól sodowa - może przesuszać
Sodium Hydroxide - regulator pH
Hexyl Salicylate - ?
Citronellol - substancja zapachowa
C.I. 15985 - barwnik

Odżywki tej używam już od kilku miesięcy, więc jest ona produktem bardzo wydajnym - często zastępuje typową odżywkę spłukiwaną, ponieważ jej zastosowanie jest łatwiejsze i szybsze ;) Pięknie pachnie! Skład jak na taką cenę nie jest zły, zwłaszcza jego pierwsza część - czyi większość użytych substancji. Wysoko mamy aż trzy oleje - arganowy, macadamia i kokosowy, to jednak duży plus ;) Sama odżywka nie obciąża włosów jest lekka. Wygładza je zdecydowanie i nawilża. Sprawia, ze stają się miękkie i przyjemne w dotyku. Czego chcieć więcej za 15 zł? :)

piątek, 10 stycznia 2014

Bielenda - drogocenny olejek arganowy 3 w 1



Pierwszy raz o istnieniu olejku arganowego dowiedziałam się w programie Martyny Wojciechowskiej, bodajże, "Kobieta na końcu świata". Olejek arganowy - złoto złotego Maroka, o tylu właściwościach, że nie ośmielę się ich tu wymieniać. I ta otoczka eksluzywności wokół... Zawsze chciałam go mieć ;) 
Wydawało mi się, że ten olejek to jakiś 8. cud świata o kolorze płynnego złota i zapachu egzotycznych podróży. Później gdzieś w internetach, na jakimś blogu, przeczytałam, że prawdziwy o. arganowy tak naprawdę strasznie śmierdzi. No i wszelkie moje wyobrażenia na jego temat legły w gruzach...
W końcu jednak jakiś czas temu w jednej z drogerii pojawiła się promocja olejku Bielendy - grzechem byłoby go nie kupić...

Cena: 14.99 (promocja)

Skład: Glycine Soja(Soybean) Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Argania Spinosa Kernel Oil, Elaeis Guineensis (Palm) Oil, Tocopherol, Squalene, Ascobryl Palmitate, Beta-Sitosterol, Parfum (Fragrance), Cinnamal, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxyaldehyde, Limonene, Linalool.

Soybean oil - olej sojowy
Caprylic - emolient tłusty
Argania Spinosa Kernel Oil - olejek arganowy
Elaeis Guineensis (Palm) Oil - olej palmowy
Tocopherol - witamina E
Squalene - lipid
Ascobryl Palmitate - antyosydant
Beta-Sitosterol - sterol roślinny, emolient
Cinnamal - naturalny składnik olejków eterycznych
Eugenol - związek zapachowy
Hexyl Cinnamal - imitator zapachu jaśminu
Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxyaldehyde - składnik kompozycji zapachowej
Limoneneskładnik kompozycji zapachowej
Linalool - składnik kompozycji zapachowej

Skład jak widać to w skrócie połowa tłuszczów i połowa substancji zapachowych. Od razu przyznaję, że olejek Bielendy pachnie naprawdę prawie tak samo pięknie, jak to sobie wyobrażałam! Słodko, ciepło, egzotycznie. Ma olejową konsystencję, chociaż raczej trochę rzadszą od typowych olejów. Właściwie nie spodziewałam się tak dobrego składu w tak niskiej cenie! Kosmetyk jest naprawdę wielofunkcyjny, nadaje się do skóry, ciała i do włosów. Co jest jego kolejnym ogromnym plusem - bardzo szybko się wchłania i nie plami ubrań!

Według producentaDrogocenny olejek arganowy 3 w 1 to prawdziwy upiększający eliksir dla Twojego ciała, twarzy i włosów. Kompozycja składników odżywczych wyraźnie odżywia, nawilża i wygładza oraz poprawia napięcie i elastyczność skóry. Olejek delikatnie rozświetla, przywraca ciału zdrowy blask oraz właściwą kondycję ciału i włosom. Poczujesz się wspaniale we własnej skórze : młodsza, atrakcyjniejsza i piękniejsza.

I chyba pierwszy raz ze wszystkim się zgadzam! Nic dodać, nic ująć ;)

PS Piszę to jako posiadaczka skóry suchej, osoby z trądzikiem powinny raczej 2 raz zastanowić się, zanim posmarują nim twarz ;)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Parabeny

Pamiętam taką kawiarnianą rozmowę z koleżankami na temat składów kosmetyków:

- Pamiętaj, nie używaj kremów, które posiadają nooo, yyyy, nie pamiętam, taki składnik na ''p''.
- Parafinę? 
- Nie... coś innego, czytałam gdzieś, że powoduje raka i ogólnie jest niezdrowy. Właściwie to chyba powinien być zakazany, ale nazwy nie pamiętam, napiszę ci, jak wrócę do domu.

Chodziło o parabeny, czyli najpowszechniej stosowane substancje konserwujące (zarówno w kosmetykach jak i żywności). I najpowszechniej budzące skrajne opinie. 

Lata temu ugruntowało się bowiem przekonanie, że parabeny stosowane w antyperspirantach powodują powstawanie raka piersi. Parabeny wykazują działanie estrogenne, zaburzając gospodarkę hormonalną, powodując np. feminizację mężczyzn i przedwczesne dojrzewanie dziewczynek. Stanowią częstą przyczynę alergii skórnych wywołanych przez kosmetyki.

Prawdę mówiąc, gdy próbowałam dowiedzieć się na ich temat czegoś konkretnego, totalnie zaskoczył mnie ogrom informacji i podejście do nich naprawdę emocjonalne - zwłaszcza na "eko-blogach" i "eko-stronach", ale nie tylko, wiedziałyście, że parabenom poświęcone są nawet całe blogi czy strony internetowe?

Prawda jest natomiast taka, że parabeny są jednymi z najlepiej i najczęściej badanych substancji chemicznych. Ważne jest również to, że nigdzie nie potwierdzono ich rakotwórczego działania. Jedynym potwierdzonym zarzutem wobec parabenów jest ich estrogenne działanie, jednak nie kumulują się one w tkankach. Badania wykazały również, że słabo przenikają one przez barierę naskórka. Komitet Naukowy ds. Bezpieczeństwa Konsumentów (organ Komisji Europejskiej) w opinii stwierdza, że najważniejszą kwestią związaną z bezpieczeństwem stosowania jest siła oddziaływania na układ hormonalny propylo- i butyloparabenu. W tym przypadku Komitet przyjął bardziej restrykcyjne, niż w standardowej ocenie, założenia do wyznaczenia marginesu bezpieczeństwa, stanowiącego podstawę oceny ryzyka składnika kosmetyku. Wynikało to m.in. z jakości dostępnych danych. W wyniku oceny Komitet uznał, że propyloparaben i butyloparaben są bezpieczne, ale w niższym niż dotychczas stężeniu - 0,19% (a nie 0,4% jak obecnie regulowane). Metylo- i etyloparaben uznane zostały za substancje bezpieczne dla zdrowia ludzkiego. 

Jaki z tego wniosek? Nie reagujmy jak poparzone, widząc w składzie jakiegoś kosmetyku któryś z parabenów, gdyby były szkodliwe, już po tylu badaniach, jakie na nich wykonano, usunięto by je ze sklepowych półek. Jak we wszystkim najważniejszy jest umiar, jeśli jesteśmy świadomymi konsumentami, wiemy mniej więcej, jakich substancji używamy - z parabenów nie trzeba totalnie rezygnować, wystarczy je ograniczyć. 

Przykłady kosmetyków bez parabenów:


Alterra - cała seria



Physiogel - cała seria


Rival de Loop - cała seria

Fitomed - cała seria

A jakie jest wasze podejście do parabenów? Zwracacie na nie w ogóle uwagę?

niedziela, 5 stycznia 2014

Isana - krem do ciała z granatem i figą


Według producenta: krem został specjalnie opracowany do pielęgnacji skóry suchej. Bardzo skutecznie działający pantenol pomaga utrzymać równowagę wilgotności skóry i w ten sposób chroni ją przed wysuszeniem. Ekstrakt z owocu granatu wzmacnia to działanie i zapobiega przedwczesnemu starzeniu się skóry. Specjalna formuła pielęgnacyjna zawierający pełny witamin ekstrakt z figi i bogate w składniki masło shea rozpieszcza skórę, a łagodny zapach kremu uwodzi zmysły. Krem do ciała dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania, nie pozostawiając klejącej warstwy na skórze. Bez olejów mineralnych, silikonów i parabenów. 

Skład: Aqua, Glycerin, Glyceryl Stearate SE, Ethylehexyl Stearate, Xanthan Gum, Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter, Butylene Glycol, Punica Granatum Fruit Extract, Ficus Carica ( Fig) Fruit Extract, Panthenol, Cococ Nucifera Oil, Phenoxyethanol, Acrylates C/10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum, Sodium Ceteryl Sulfate, Sodium Benzoate, Ethylhexylglycerin, Sodium Hydroxide, Tetrasodium Glutamate Diacetate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Limonene, Butylphenyl Methylpropional, Alpha-Isomethyl Ionone.

Cena: 6,99zł (promocja), 9,99zł (regularnie - Rossmann)

Analiza:

Aqua - woda
Glycerin - gliceryna
Glyceryl Stearate SE - emulgator stosowany w kosmetykach naturalnych
Ethylehexyl Stearate - emolient tłusty
Xanthan Gum - zagęstnik
Cetearyl Alcohol - emolient tłusty
Butyrospermum Parkii ButterNaturalny tłuszcz o barwie żółtej lub w kolorze kości słoniowej, otrzymywany z owoców (orzechów) afrykańskiego drzewaVitellaria paradoxa (masłosz Parka).
Butylene Glycol - hydrofilowa substancja, odpowidzialna za prawidłowe nawilżenie skóry i włosów, dzięki czemu kondycjonuje, czyli zmiękcza i wygładza, skórę i włosy. Pełni rolę promotora przenikania, dzięki czemu ułatwia penetrację innych substancji w głąb skóry, humekant
Punica Granatum Fruit Extract - ekstrakt z granata
Ficus Carica (Fig) Fruit Extract - ekstrakt z figi
Panthenol - pantenol
Cocos Nucifera Oil - olej kokosowy
Phenoxyethanol - konserwant
Acrylates C/10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer - s. ochronna / zmiękczająca
Sodium Ceteryl Sulfate - substancja powierzchniowo czynna
Sodium Benzoate - konserwant
Ethylhexylglycerin - konserwant + humekant pochodzenia naturalnego
Sodium Hydroxide - regulator pH
Tetrasodium Glutamate Diacetate - substancja czynna
Hexyl Cinnamal - s. zapachowa
Linalool - s. kompozycji zapachowej
Limonene - s. kompozycji zapachowej
Butylphenyl Methylpropional - s. kompozycji zapachowej - potencjalny alergen
Alpha-Isomethyl Ionones. kompozycji zapachowej - potencjalny alergen

Nie wytrzymałam i musiałam go wypróbować - zbyt wiele dziewczyn go zachwalało ;) Testowałam i na ciele, i na włosach - krótko przyznam tylko, że spełnił moje oczekiwania i nie jestem ani trochę zawiedziona. Ma przyjemny zapach, budyniową konsystencję, szybko się wchłania i wygładza skórę oraz włosy. Tak taniego kremu aż grzech nie wypróbować  :) I właśnie - według producenta jest to krem, więc tak go traktujmy, wielu osobom nie odpowiada jego konsystencja - zbyt rzadka jak na masło, ale Isana masłem nie jest, więc nie wymagajmy cudów ;) Jakiś minus? Osobiście uważam, że przy takiej cenie skład jest świetny, ale te konserwanty...no cóż, mogłoby ich nie być :) Na pewno wypróbuję inne wersje zapachowe. Polecam!

sobota, 4 stycznia 2014

Nieśmiertelny krem Bambino



Analizowanie składów kosmetyków staje się powoli moim przedsesyjnym uzależnieniem (w zeszłym roku było to sprzątanie :)).
Dzisiaj pod lupę postanowiłam wziąć mój wczorajszy zakup, czyli znany wszystkim krem Bambino, którego zresztą nie używałam od wieków (błąd!).
Najważniejszą sprawą przy doborze odpowiedniego kremu jest wiedzy nt. typu własnej cery. Szkoda, że do tej pory kompletnie nie zwracałam na to uwagi - kupowałam po prostu coś nawilżającego na zmianę z ''czymś'' natłuszczającym a do tego podkład matujący...( dla mnie, właścicielki skóry suchej, brak słów...). Teraz mam trochę większą świadomość, czego powinnam używać i staram się naprawić stare błędy ;)
Między innymi dlatego wróciłam do nieśmiertelnego i używanego przez wszystkich w dzieciństwie Bambino, czyli porządnego tłuszczaka - co widać zresztą po składzie, ale oprócz emolientów jest również filtr, kwas mlekowy i antyoksydant, a to wszystko w cenie 5 zł :)
Internet pełen jest jego wszechstronnych zastosowań, ale myślę, że większość z was wypróbowała go już na sobie i zna jego możliwości, dlatego nie chcę się nad nimi zbytnio rozwodzić. Mi osobiście najbardziej zależy na natłuszczeniu ;)

Aqua - woda
Paraffinum Liquidum - parafinka
Cera Microcristallina - emolient tłusty
Ceresin - lipid, substancja wiążąca - w wyższym stężeniu powoduje ''zatykanie skóry''
Talc - zabezpiecza skórę przed podrażnieniem, poprzez ułatwianie poślizgu
Zinc Oxide - stosowany jako filtr UV (filtr fizyczny, działa jak ekran, czyli odbija promieniowanie ultrafioletowe), chroniąc skórę przed szkodliwym działaniem słońca i zewnątrzpochodnym starzeniem się skóry
Sorbitan sesqioleate - emulgator
Glycerin - gliceryna
Magnesium Sulfate - stabilizator - utrzymanie właściwego pH
Lanolin Alcohol - emolient
Cethyl Alcohol - emolient tłusty
Tocopheryl Acetate - przeciwutleniacz (antyoksydant), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym
Lactic Acid - substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek)
Parfum - zapach ;)


A jakie są wasze doświadczenia ze słynnym Bambino?