Brzydkie jak salceson, ale smaczne i bez dodatku mięsa ;p
Nie może się nie udać.
Banalne, jesienne, korzenne. Spróbujcie ;)
6 jaj
1 szklanka cukru
3 szkl. mąki
1,5 łyżeczki sody
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki cynamonu lub przyprawy korzennej
1,5 łyżki kakao
1,5 szkl. oleju
6 jabłek
dodatkowo - drobno posiekane orzechy włoskie, łyżka powideł śliwkowych lub garść czy dwie rodzynek
Jabłka obieramy i kroimy w kostkę. Dodajemy je do wyrobionego ciasta a następnie przelewamy do blachy i pieczemy przez ok. godzinę w 150 stopniach.
wtorek, 26 listopada 2013
poniedziałek, 25 listopada 2013
Bieganie - inspiracje
Chyba się uzależniłam ! I coraz bardziej kocham to uzależnienie !
Niech ktoś uzależni się razem ze mną !
Miałam biegać co drugi dzień, ale nie mogę się powstrzymać i pomimo natłoku obowiązków biegam codziennie :)
Kiedyś pokonam maraton !


Wieczorne sesje biegowe i pokonywanie granic swoich własnych ułomności to najwspanialsze, co mnie ostatnio spotyka. Bez zbędnych slow.
SPRÓBUJ I TY !
Niech ktoś uzależni się razem ze mną !
Miałam biegać co drugi dzień, ale nie mogę się powstrzymać i pomimo natłoku obowiązków biegam codziennie :)
Kiedyś pokonam maraton !


Wieczorne sesje biegowe i pokonywanie granic swoich własnych ułomności to najwspanialsze, co mnie ostatnio spotyka. Bez zbędnych slow.
SPRÓBUJ I TY !
niedziela, 24 listopada 2013
Marilyn Monroe - niecodziennie
Nigdy nie rozumiałam tych wszystkich zachwytów nad Marilyn Monroe. Zawsze wolałam Audrey Hepburn. Swoją drogą - to zabawne, że ludzie dzielą się na fanów jednej albo drugiej Wydawało mi się, że Marilyn jest zbyt pretensjonalna, zbyt oczywiście piękna. Boska blondynka, gwiazda swoich czasów, liczne romanse, obfite biodra i wiele filmowych ról. Tyle. Nie wiedziałam o niej nic więcej. I sądzę, że wy pewnie też nie wiecie.
Jesteśmy wzrokowcami, a czasami powinniśmy oślepnąć choćby na chwilę, żeby być w stanie dostrzec odrobinę więcej, móc zauważyć to, co wcale nie takie oczywiste.
Bo kto jest w stanie domyślić się, że młoda, piękna, sławna, bogata i uwielbiana na całym świecie kobieta jest w gruncie rzeczy nieszczęśliwym człowiekiem ? Że cierpi na depresję, jest bardzo samotna, zamknięta, chodzi na terapię i myśli o samobójstwie? A w wolnych chwilach nie chadza na przyjęcia i do spa,jak robią to współczesne gwiazdy, ale czyta, sama tworzy i myśli, i zachwyca się sztuką. Sama przecież jest jej jednym z najpiękniejszych wyrazów.
Nie chciałabym tutaj przytaczaj jej biografii, pisać, kiedy się urodziła i kiedy zmarła. To takie szkolne i bezosobowe. Jak odrabianie zadań z matematyki. A przecież za tymi liczbami istnieje jakiś świat, jakieś emocje, przeżycia, łzy i uśmiechy.
Szkoda, że nie uczą nas tego w szkołach, szkoda, że sami zamykamy się w tych schematycznych ramach.
Sądzę, że warto otworzyć oczy.
I warto przeczytać książkę z fragmentami prywatnych zdjęć i zapisków z pamiętnika jednej z największych gwiazd wszech czasów.
Jesteśmy wzrokowcami, a czasami powinniśmy oślepnąć choćby na chwilę, żeby być w stanie dostrzec odrobinę więcej, móc zauważyć to, co wcale nie takie oczywiste.
Bo kto jest w stanie domyślić się, że młoda, piękna, sławna, bogata i uwielbiana na całym świecie kobieta jest w gruncie rzeczy nieszczęśliwym człowiekiem ? Że cierpi na depresję, jest bardzo samotna, zamknięta, chodzi na terapię i myśli o samobójstwie? A w wolnych chwilach nie chadza na przyjęcia i do spa,jak robią to współczesne gwiazdy, ale czyta, sama tworzy i myśli, i zachwyca się sztuką. Sama przecież jest jej jednym z najpiękniejszych wyrazów.
Nie chciałabym tutaj przytaczaj jej biografii, pisać, kiedy się urodziła i kiedy zmarła. To takie szkolne i bezosobowe. Jak odrabianie zadań z matematyki. A przecież za tymi liczbami istnieje jakiś świat, jakieś emocje, przeżycia, łzy i uśmiechy.
Szkoda, że nie uczą nas tego w szkołach, szkoda, że sami zamykamy się w tych schematycznych ramach.
Sądzę, że warto otworzyć oczy.
I warto przeczytać książkę z fragmentami prywatnych zdjęć i zapisków z pamiętnika jednej z największych gwiazd wszech czasów.
sobota, 23 listopada 2013
A wokół biel
Mam takie marzenie, żeby pewnego dnia doczekać się własnego mieszkania/domu i urządzić je/go na biało. Żeby było czysto, schludnie, elegancko i w miarę możliwości minimalistycznie. A oprócz bieli naturalne drewno i kwiatowe (folklorystyczne) elementy. Rozmarzyłam się, ale przecież czasem można...







Cudownie byłoby mieć własne cztery kąty...

Cudownie byłoby mieć własne cztery kąty...
wtorek, 19 listopada 2013
Bułeczki z otrębami na studencką biedę
Wolny dzień, wolna kuchnia...
I tak oto z niczego powstaje 8 pysznych i zdrowych cosiów ;)
Czyli nieporadne takie moje pierwsze bułki ;)
Do ich zrobienia wystarczy :
240 g mąki pszennej
4 łyżki otrąb pszennych
3 łyżki otrąb żytnich
1. 5 łyżki oleju
15 g drożdży
2 płaskie łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
180 g wody
I tak oto z niczego powstaje 8 pysznych i zdrowych cosiów ;)
Czyli nieporadne takie moje pierwsze bułki ;)
Do ich zrobienia wystarczy :
240 g mąki pszennej
4 łyżki otrąb pszennych
3 łyżki otrąb żytnich
1. 5 łyżki oleju
15 g drożdży
2 płaskie łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
180 g wody
- Drożdże wymieszać z łyżeczką cukru i 2 łyżkami wody. Odstawić do wyrośnięcia na 15min.
- Zaczyn połączyć z pozostałymi składnikami. Wyrobić ciasto ręcznie lub przy pomocy miksera z hakiem. Ciasto powinno być gładkie i niezbyt twarde.
- Uformować z ciasta kulę. Posmarować ją delikatnie olejem roślinnym i przełożyć do miski. Odstawić na 1 godz. do wyrośnięcia. Ciasto powinno podwoić swoją objętość.
- Ciasto po wyrośnięciu podzielić na 8 części. Z każdej uformować bułeczkę.
- Gotowe bułeczki przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Przykryć ściereczką i odstawić na 40- 60min. do wyrośnięcia.
- Piec około 10min. w temperaturze 230°C. Kolejno zmniejszyć temperaturę do 210°C i piec dalej około 5 -10min. Bułki powinny być wyraźnie zarumienione. Bułki ostudzić na kratce z piekarnika.
Przepis inspirowany przepisem Elizy Mórawskiej z White Plate.
poniedziałek, 18 listopada 2013
Pachnidło - Miss Dior
Nie dość, że mam dzisiaj wolny dzień, to przez kilka godzin jestem sama w mieszkaniu. Uwielbiam !
Zdążyłam już posprzątać, ogarnąć włosy, zrobić małe spa i zagnieść ciasto na moje pierwsze bułeczki orkiszowe ! Mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze i przez kilka najbliższych dni będę miała, co pałaszować na śniadanko :)
A w czasie wyrastania drożdżowego ciasta piszę notkę o moich najnowszych i najbardziej reklamowanych ostatnimi czasy perfumach.
Według Diora zapach Eau de Parfum Miss Dior Chérie stworzony został dla „eleganckiej, energicznej i zakochanej młodej kobiety”. Z natury romantyczna, Miss Dior Chérie wzbudza intensywną i swawolną miłość, której jednocześnie poszukuje. Uosabia spontaniczną radość życia współczesnej młodej kobiety, reprezentując charakterystyczny typ wolności i uwodzenia. Zapach charakteryzuje natychmiastowy i porywający urok. Miss Dior Chérie jest kompozycją szyprową, która rozwija się stopniowo. Przemienia się z przejmującego uroku świeżego, owocowego i cytrusowego preludium w kwitnące nuty kwiatowe, a następnie w szlachetną elegancję paczuli, nim w końcu zabrzmi końcowa nuta piżma, ostatni ślad pamięci. Dzięki naprawdę bogatym składnikom zawartym w sercu formuły, Miss Dior Chérie rozwija się w najbardziej intensywny i zaskakujący sposób.
- Nuta zapachowa: szyprowa
- Kategoria zapachu: świeży
Dodam, że 30 ml perfum kosztuje w Douglas'ie 249 zł, dostać można je również w innych perfumeriach oraz w Sephorze lub w internecie, czego oczywiście raczej nie polecam :)
Jak widać - takie perfumy to ogromny wydatek, ale praktycznie od zawsze wyznaję zasadę, że za dobre rzeczy trzeba zapłacić. A dobre perfumy zwyczajnie muszę dużo kosztować. Moja nauczycielka chemii z liceum zawsze powtarzała chłopakom, żeby nie kupowały swoim ukochanym kwiatów czy ''jakichś brylantów'', ale właśnie perfumy, te naturalne rzecz jasna. Wyprodukowane z naturalnych kwiatowych olejków. Zresztą ja sama uważam, że zapach, który ze sobą nosimy sam w sobie tworzy naszą aurę, nadaje charakteru. Ja osobiście mogę wyjść z domu niepomalowana, nieuczesana, ale zawsze chociaż raz muszę psiknąć się ulubionym zapachem :)
A później idę spotkać się z przyjaciółką, która od razu pyta : co tak pachnie ?! żeby za parę sekund dodać - no tak, to ty :)
Czy może być coś przyjemniejszego ?
A wy jakich perfum używacie ?
niedziela, 17 listopada 2013
Sok z brzozy
Jakiś czas temu postanowiłam na stałe zrezygnować ze sztucznie słodzonych napojów, nawet z kartonowych czy domowych soków. Jechałam tylko na butelkowej wodzie, gorzkiej herbacie i kawie z mlekiem.
Ostatnio jednak znowu zaczęło ciągnąc mnie z stronę, może nie Coli czy Sprite'a, ale soków. Zaczęłam kupować pomarańczowy i porzeczkowy - innych nie tykam. Ale te też mi się ''przepiły'' i wtedy nie wiadomo skąd przypomniał mi się brzozowy sok, który mama kupowała nam często, kiedy byliśmy mali. Tym razem to ja wyruszyłam na poszukiwania i wcale nie musiałam się przepracowywać, bo taki soczek możecie dostać nawet w Netto. Nie sprawdzałam właściwości odżywczych, ani nawet ceny ( ja, skąpiec nr 1 ! ), zapłaciłam niecałe 3 zł i delektowałam się naturalnym sokiem z drzewa... :)
Dopiero później przeczytałam, że :
W jego składzie znajdziemy m.in.: kwas cytrynowy,kwas jabłkowy, wapń, fosfor, potas, magnez, żelazo, witaminy z grupy B,miedź, związki żywiczne oraz garbniki.
Sok z brzozy to naturalny produkt o wspaniałym smaku. Nie zawiera konserwantów, barwników i wody – jest w 100 procentach naturalny. Niewiele jest naturalnych produktów, które odgrywałyby tak dużą rolę w oczyszczaniu organizmu. Dzisiaj kuracja z soku brzozowego jest jedną z najbardziej znanych metod detoksykacji organizmu.
No i jestem ukontentowana wystarczająco :)
Szkoda tylko, że soczek ten nie kosztuje tyle co woda i raczej nie mogę pozwolić sobie na zastosowanie takiej odżywczej kuracji :( Ale może kiedyś...
W każdym razie każdemu polecam spróbować, bo nieczęsto jednak możemy skosztować soku produkowanego przez drzewo. Nie wiem, jak wy, ale ja uwielbiam takie atrakcje ;)
Jeśli ktoś chciałby poczytać więcej o właściwościach soku brzozowego na np. włosy, to polecam http://www.anwen.pl/2013/04/wosowa-dieta-sok-z-brzozy.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)











