sobota, 30 listopada 2013

Niech staną się święta !

No i stało się. Mamy już grudzień, minął kolejny rok...
Już niedługo święta...

Od kiedy pamiętam, zawsze uważałam sama siebie za Grinch'a i świąt z całego serca nienawidziłam. 
Teraz jestem drugi rok z dala od domu rodzinnego i dzisiaj przyłapałam się na tym, jak, jeszcze przed otwarciem oczu, wyobrażałam sobie, że jestem w domu. Pachniało grzybami i makiem. Mama jak zwykle krzątała się od nieludzko wczesnych godzin. Gdzieś tam grały kolędy, coś kipiało na kuchni...
Nigdy nie sądziłam, że uznam ten obraz za piękny, że sama będę chciała do niego wracać...
A chcę, bardzo chcę, miałam dzisiaj cichą dziecięcą nadzieję, że otworzę oczy i znajdę się w swoim starym pokoju...
Ale niestety -  trzeba się uczyć, chodzić na zajęcia, zaliczać kolokwia... 
Jedynym plusem przyszłych dni jest wymarzony wyjazd na Weihnachtsmarkt do Berlina !
Już nie mogę się doczekać !













 Dlaczego w naszym kraju nie ma takich cudownych jarmarków? :(

21 komentarzy:

  1. Dziękuję! Twój blog również jest ciekawy :)
    ja święta od zawsze lubiłam, ale teraz, gdy jestem starsza, nie czuję już tej magii :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz mam wrażenie, że święta są dla dzieci - coraz częściej zamiast radości z tego okresu słychać tylko 'o matko, znowu święta...' i zaglądanie do portfela. Mi sie kojarzą z prezentami, choinką, łakociami, ale jak tak sobie człowiek przypomni to była to mama wiecznie w kuchni i wiecznie zabraniająca czegoś kosztować "bo to na święta!", był też umęczony tata-wielbłąd, który zakupy targał, św. mikołaj nigdy nie był prawdziwy itd. Magia świąt jest typowo dziecięcym przeżyciem, które nie widzi drugiego dna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam nadzieje ze tak szybko nie przyjda :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko ale ci zazdroszcze wyjazdu, super sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię ten klimat oprawę... jednak do tego doszło że na ponad miesiąc przed samymi świętami jesteśmy faszerowani muzyką, mikołajami i innymi elementami świątecznymi. Irytuje mnie to

    pozdrawiam i zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mogę się już tych świat doczekać ;)
    Świetnie że wyjeżdżasz do Berlina Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie już bardzo niewiele czasu zostało :)
    Ale tak samo jak szybko święta przyjdą, tak samo szybko się skończą ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Od zawsze uwielbiałam święta. Teraz faktycznie wszędzie słychać ,,Znowu święta"...
    Zazdroszczę Berlina :) Aż mam ochotę sama się wybrać, bo aż tak daleko nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja również do świąt czułam zwykle tylko niechęć, ale teraz po raz pierwszy spędzę je z moim synkiem, przez co odzyskały swoją magię :). Bardzo sympatycznie tu u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo super, zazdroszczę wyjazdu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym, żeby u nas były takie jarmarki. :)
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miłego wyjazdu :)
    Ja już czuję ten klimat ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Beautiful pictures.
    Will you like to follow eachother?
    New Post: Fashion Talks
    New giveaway: Fashion Talks

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia, szkoda że u nas nie ma takich jarmarków...

    OdpowiedzUsuń
  15. cudowne zdjęcia, ja jestem zapobiegliwa i mam już wszystkie prezenty i dekoracje świąteczne! Może mogłabyś napisać coś o swojej diecie, walce z kg dla wielu osób byłoby to bardzo cenne, rzadko spotyka się osoby, które schudły aż 20 kg, ja chętnie przeczytałabym Twoją historię. na pewno byłabym mądrzejsza o kolejne doświadczenia i znalazłabym u Ciebie cenne rady.pomyśl o tym.

    OdpowiedzUsuń
  16. ale zazdroszczę tego Berlina :)

    OdpowiedzUsuń
  17. ale cudnie w tym Berlinie. Taki jarmark musi być fantastyczny.
    A co do świąt, to doceniamy je i całą ich otoczkę dopiero jak opuścimy rodzinny dom...

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię święta, ale uciążliwy jest dla mnie śnieg, który utrudnia mi dojazd do szkoły...

    Zdjęcia naprawdę urocze i klimatyczne!

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam święta! w Krakowie co roku jest bardzo podobny jarmark ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dystans to ja mam :D Zwłaszcza do blogów. Mam czasami niezłą polewę z siebie i z tego, co wypisuję. Ale jak tak patrzę na to wszystko, to sama nie wiem, co o tym myśleć. Straszne zatracenie.

    OdpowiedzUsuń